piątek, 30 grudnia 2016

Postanowienia noworoczne

  Już po świętach i to przed ostatni dzień tego roku. Jak minęły wam święta, było dużo prezentów? Sporo się działo, bo to właśnie w tym roku powstał ten blog i bardzo się z tego cieszę. Nie spodziewałam się, że wszyscy będziecie tacy cudowni, komentujecie, oglądacie i obserwujecie. Na początku nawet nie myślałam o żadnych o obserwatorach, a tu proszę. Macie już jakieś postanowienia na nowy rok? Bo ja tak i nie wiem czy to dobrze czy źle, bo chciałabym wszystkiego dokonać.

czwartek, 22 grudnia 2016

Świąteczne ozdoby : część III

  Piszę do was ostatni raz przed świętami. Do świąt zostały już tylko dwa dni, ja czekam od roku na wigilię z rodziną. Może jeszcze nie wszyscy ubrali swoje choinki, albo ozdobili swój dom. Dla tych którzy chcą go uczynić piękniejszym jest właśnie ten post. Każdy z was ma na pewno ten materiał w swoim domu, to jest pewne, pewne jest, bardzo dużo tego się marnuje, a przecież zrobione jest z drzew. Dziś właśnie wykorzystamy przedmiot, który normalnie ląduje w piecu, albo w śmietniku.

Czego potrzebujemy?

Najważniejszy przedmiot to właśnie rolka od papieru toaletowego. Brokat, farba, najlepiej żeby była nie plakatowa ani tym podobna, najlepsza będzie taka w sprayu bo najszybciej będzie można pomalować nasze dzieło. Sznurek, ja użyłam lnianego, który kupiłam na szpulce za około 2,50. Do tego klej no i nożyczki.

wtorek, 20 grudnia 2016

Świąteczne ozdoby : część II

  Mamy wtorek, czyli czas na kolejny post świąteczny. U mnie w domu przygotowania do świąt idą pełną parą, pierniki, choinka, sprzątanie. Ostatnio robiliśmy bombkę, dziś będzie poduszka. Dodatkiem będzie robienie pomponów. Zaczynamy!

Czego potrzebujemy?

  Włóczkę, ja użyłam białej, była świąteczna i pasowała do kolorystyki poduszki. Jest to element, który można ominąć. Kawałek kartonu, albo tektury, to jest element do włóczki. Dobre nożyczki. zamek o długości około 45 cm, lepiej jest mieć zapas. Materiał wystarczy około pół metra, ale można mniej. Take kawałki trzeba wyciąć:

niedziela, 18 grudnia 2016

Poznajmy bliżej zmysły naszego psa : dotyk


 Dla nas, ludzi dotyk jest czymś ważnym, dzięki niemu odbieramy sygnały z otaczającego nas świata zewnętrznego. Psy również używają dotyku, ale nieco inaczej, bo jego jednym z zadań jest komunikowanie się ze światem, odbieranie bodźców też oraz budowaniu więzi, to nie jest wszystko. Dotyk pomaga psom od najwcześniejszej młodość, przecież małe szczeniaczki, które jeszcze nie widzą i nie mają dobrze rozwiniętego słuchu pomagają sobie dotykiem. Rozpoznają teren, ciepło matki. Na ciele psa znajduje się wiele różnych stopni wrażliwości na dotyk, a szczególnie wrażliwy jest nos i łapy. To, że psy mają wrażliwe łapy wyjaśnia, dlaczego naszym czworonogom się nie podoba jak dotykamy ich łap, od razu je zabierają. Dlatego też psy unikają wąchania sobie łap na wzajem.

sobota, 17 grudnia 2016

Świąteczne ozdoby : część I

  Na wstępie muszę was przeprosić, bo nie napisałam postu o psich zmysłach, ten przed ostatni tydzień przed świętami jest zawalony nauką, a nie powinno tak być. Nauczyciele pytają i robią kartkówki, bo przecież zbliża się koniec semestru. Pojawi się on jutro około godziny osiemnastej.
  Świąteczne ozdoby bo przecież święta coraz bliżej. Mam nadzieję, że wszyscy się cieszą z tego powodu, bo ja jak najbardziej. Co roku w domu mojej babci odbywa się wigilia i jest około dwudziestu osób, więc będzie rodzinnie. Przejdźmy więc do ozdoby. Będzie to bombka, może niektórzy znają ten sposób.

Co potrzebujemy?

 Styropianową bombkę, takiej wielkości aby wzór z serwetki wyglądał w miarę normalnie. Ja niestety nie znalazłam zbyt dużej, więc mój mikołaj wygląda średnio. Ostatecznie całość sprawia wrażenie malowanej. Serwetkę, lub takie coś specjalne do decoupage, ale one są z reguły dość drogie, a ja postawiłam na coś tańszego. Farba, nie plakatowa, tylko taka inna ja nigdy nie wiem jak one się nazywają, takie do ścian też raczej nie, musi być taka, żeby była świecąca (chyba, że ktoś chce matową) i nie działała na nią woda. Kolor to najlepiej biały.  Do tego dwie małe szpilki, jak dwie szpilki to dwa małe koraliki, aby pasowały do serwetki. Wstążka, najbardziej odpowiednia będzie czerwona, powinna być wąska. Jeszcze pędzelek. Ostatnią rzeczą jest taki płyn do decoupage, można go kupić w empiku, mój kosztował niecałe 10 złotych

sobota, 10 grudnia 2016

Włoski sen

 Dzisiaj będzie dużo zdjeć. Ci którzy wiedzą co nie co o autorce, czyli czytali zakładkę o mnie, wiedzą, że włochy od zawsze były moim marzeniem. Szczególnie bardzo chciałam zobaczyć koloseum i Rzym. W te wakacje spełniło się marzenie. Wymagało to jednak poświęcenia czyli przesiedzenia około 20 godzin w autobusie. Bo tyle trwał przejazd do Rimini, ale przed tym zwiedziliśmy Wenecję, czyli około 16 godzin z Polski. Sama droga do była straszna, pierwszy raz musiałam tyle siedzieć, przerwy były co cztery godziny, więc nie było źle. Jechaliśmy nocą mogłam zasnąć. W Wenecji wszystko byłoby fajnie gdyby nie potworny upał, a ja nie pomyślałam o czymś na przebranie. Była to wycieczka z biura dla młodzieży do osiemnastu lat.
  Wenecja, piękne ulice, woda, domy, zabytki. Cudo. Szkoda, ze tak gorąco, bo nic się nie chciało nawet zdjęć robić ale coś wyszło. Będąc w Wenecji pamiętajcie, zanim usiądziecie na jakimkolwiek siedzeniu, dowiedzcie się czy to nie jest płatne!

sobota, 3 grudnia 2016

Jak uszyć kosmetyczkę?

  W wyglądzie bloga nastąpiły małe zmiany, świąteczne zmiany. Ikonki gdzie można mnie znaleźć są schowane w prawym dolnym rogu.
  Ta kosmetyczka będzie nieco inna niż poprzednia, będzie znacznie mniejsza i kształt też będzie inny. Szkoda tylko, że ostatecznie zapomniałam ją usztywnić, ale m imo to jest dobrze. Ci którzy odwiedzają mojego yt, wiedzą, że takie DIY już się pojawiło.

Materiały

Do tego potrzeba 2 kawałki materiału zewnętrznego i dwa wewnętrznego oraz 22 cm zamka.  Aby pobrać wykrój kliknij download i pobierz plik. Następnie należy wydrukować zaznaczając przy drukowaniu, aby obrazek był na połowę kartki, taka wielkość, jest w moim przypadku i odznaczyć dopasowywanie do ramki.

sobota, 26 listopada 2016

Czego pragną psie podniebienia?

  Właśnie czego? Trochę o tym pisałam w poście o zmysłach psa. W tym tygodniu musiałam się w końcu przemóc i znaleźć trochę czasu na zrobienie czegoś hand made dla mojego psiaka. Uwielbiam patrzeć jak ze smakiem zajada się smakołykami. Robienie czegoś samemu daje mi wiele satysfakcji.      Mimo sytuacji, w których doprowadza mnie do szału są też, na szczęście, takie momenty gdzie jego zachowanie lub dobrze wykonana sztuczka jest warta nagrody. Już od jakiegoś czasu eksperymentuję z pieczeniem dla psa. Jako że w naszych ogródkach i sklepach pojawiły się dynie, postanowiłam to wykorzystać. Przepisy są bardzo proste, szczególnie pierwszy, ale ja miałam mały problem z wykonaniem, jeśli chodzi o dynie głównie.

sobota, 19 listopada 2016

Before & After

   To jeden z moich ulubionych typów. Uwielbiam oglądać, przeróżne zdjęcia przed i po obróbce, bo mogę zobaczyć z czego powstało owe cudo. Ostatnio pokazałam zdjęcia Roya ze spaceru, a teraz też będzie to zdjęcie, ale do porównania z oryginałem prosto z aparatu. Zaczniemy właśnie od tego zdjęcia.

sobota, 12 listopada 2016

Jak uszyć torbę?

   Mamy już ponad 1100 wyświetleń, chyba jeszcze nigdy tyle nie miałam, a to chyba dlatego, że nigdy nie miałam takiego prawdziwego bloga o którym zawsze marzyłam. Wcześniej myślałam, że do tego potrzeba czegoś wielkiego, a bardzo chciałam aby mój blog był o moim psie. Niestety moje życie z moim obecnym psem było dość nudne, bo nie miałam dla niego zbyt wiele czasu i nie miałam za dużego wpływu tak jakby, bo wielu rzeczy zabraniali mi ludzie z którymi mieszkam, a mieszkam z dziadkami. Jednak po czasie uświadomiłam sobie, że przecież kocham nie tylko psy. O jejku ale się rozpisałam, a miał to być tutorial, a nie moje życiowe przemyślenia. Co to tych wyświetleń, to bardzo chciałabym zrobić konkurs, ale do zrobienia nagrody potrzebuję lepszej maszyny, a zbieranie idzie mi dość słabo, ale jak wiadomo święta się zbliżają. Pewnie domyślacie się, co mogłoby być nagrodą, podpowiem, że jest to związane z psem :D. Ale przed tym muszę poszukać dobrych dodatków i materiałów, aby wyszło mi coś trwałego. Jeśli chcesz być ze wszystkim na bierząco zaobserwuj bloga. A teraz kończę te przemyślenia i zapraszam do tutoriala.

czwartek, 10 listopada 2016

Poznajmy bliżej zmysły naszego psa : smak

   Tak jak wcześniej zapowiadałam, pojawia się kolejny post z tej serii, po dwóch tygodniach. Poprzedni post był o wzroku, który możenie przeczytać tutaj. Nastepny post z serii pojawi się prawdopodobnie 30 listopada.

sobota, 5 listopada 2016

Nutka nieuprzejmości

   Nasz ostatni spacer był niezbyt przyjemny, nie tylko dlatego, że Roy prawie wcale nie zwracał na mnie uwagi. Powodem tego była pewna pani, którą niestety znam, powiedziała: kto k**** jeszcze chodzi z psem na spacer. Nie mam pojęcia dlaczego tak powiedziała i o co chodzi takim ludziom. Mimo to jednak udało się zrobić parę fotek, a dokładniej dwa :D .
  Jeśli chodzi o regularność postów, to będę starała się dodawać co najmniej jeden tygodniowo w soboty. A i jeszcze szykuje się tutorial na torbę.

środa, 26 października 2016

Poznajmy bliżej zmysły naszego psa : wzrok

  Pewnie niektórzy już wiedzą co nieco w tym temacie, ale może nie wszystko. Przeszukując internet znalazłam parę postów na ten temat. Nie chciałabym powielać tego co już jest w internecie, więc postanowiłam, streścić moją wiedzę do naprawdę minimum i poprzeć ją własnymi przykładami. Mam w planach dodawać podobne teksty raz na dwa tygodnie, dlatego następny post pojawi się 10 października.


  Zacznę więc od budowy psiego oka. Każdy, kto widział kiedyś psa, wie jak wygląda jego oko. Na pewno rzuca się w oczy duża tęczówka ze źrenicą, przez co białko jest ledwie widoczne.

środa, 19 października 2016

Malowanie na tkaninach

  Trochę, czasu minęło, zanim zabrałam się do tego posta, ale w końcu. Aż dziwię się, że nie odechciało mi się pisać, po napisaniu ponad trzech stron dwugodzinnej rozprawki z polskiego.

Farby.

  Tak do malowania, na tkaninach potrzebujemy specjalnych farb. Nie mogą to być zwykłe plakatowe czy tam inne. Te do tkanin są nieco droższe, około 2,50 zł, za 25 ml. Cena zależy też od przeznaczenia. Farby do ciemnych tkanin są droższe. Ja kupiłam te do jasnych. Zamawiałam przez allegro, ale w sklepach stacjonarnych też pewnie można je kupić, w empiku pewnie są. Na opakowaniu pisze, że ich data ważności to 24 miesiące od produkcji, trochę krótko. Jeśli chodzi o kolory, to przed kupnem, wypadałoby się zastanowić co będziemy malować, ja tego nie zrobiłam i kupiłam kilka kolorów, choć w rzeczywistości używam tylko czarnego, co zaraz zobaczycie.

czwartek, 13 października 2016

Pluszak

  Dwa dni temu w moje ręce wpadł minky, nareszcie. Polowałam na niego od bardzo dawna. Najpierw na internecie, ale nie zamawiałam, bo stwierdziłam, że wolę poszukać w jakiś stacjonarnym sklepie niż wydawać kasę na przesyłkę. Pojechałam do sklepu z tkaninami, niestety był minky ale tłoczony, a ja chciałam gładki. Panie mówiły mi, że nie mają takiego, ale po krótkich poszukiwaniach okazało się, że jest i to nawet w wybranym kolorze. A może to nie jest minky, w każdym razie jest miękki i puszysty, czyli taki jak chciałam.
  Zanim zaczęłam te poszukiwania. Przeglądałam pomysły na pintereście. Ogromnie spodobał mi się nietoperz i był całkiem łatwy. Potem znalazłam coś jeszcze łatwiejszego. Znalazłam delfina i wcale nie żałuję, że to właśnie jego wybrałam, bo dzięki temu mogłam się zapoznać z materiałem. A jest on niełatwy. Nosek wyszedł trochę źle, ale już następnym razem już nie popełnię tych samych błędów. Nawet już dostałam dwa zlecenia na niego. Tutaj możecie pobrać wykrój i opis jak uszyć, po angielsku, ze strony autorki pomysłu. Ale są obrazki :D.
 

niedziela, 9 października 2016

Fotografia

  Jednym z wielu moich zainteresowań jest fotografia. Odkąd dostałam w swoje ręce aparat, zaczęłam robić zdjęcia. Zaczęło się od aparatu kompaktowego, na lustrzance kończąc. Chciałabym opowiedzieć wam o kilku ciekawych stronach, które mogą nam pomóc się rozwijać i udoskonalać nasze dzieła w postprodukcji.
  Zacznę od fotoblogi. O stronie można by długo mówić. Znajdziemy tam inspiracje, porady, poradniki, nowinki fotograficzne. To tam testowane są najnowsze aparaty, które nawet jeszcze nie są w sprzedaży.

sobota, 8 października 2016

Papierowe torebki

  Tak jak obiecałam, jest tutorial jak złożyć papierową torebkę i coś na niej wydrukować. Mamy już ponad 700 wyświetleń. Dziękuję! Muszę się zastanowić nad specjalnym postem kiedy ta liczba dobije do tysiąca. Co widać po postach, planuję dodawać co najmniej jeden post tygodniowo. Na razie są dwa i mam nadzieję to utrzymać jak najdłużej. Tydzień miałam spokojny, ale weekend, szkoda gadać, parę godzin z matmą, ktoś powie, że ja ją przecież lubię. Tak oczywiście lubię, ale co za dużo to niezdrowo. Może ktoś zna, a może nie, ale zachęcam do posłuchania, bo melodia jest naprawdę fajna. A ja jestem fanką Alana Walker. Force.

czwartek, 6 października 2016

Wilkowo

  Ten tydzień na szczęście był luźniejszy niż poprzedni. Przez miałam więcej czasu aby dodać coś nowego na bloga. Naszły mnie nowe pomysły. Teraz mam w planie uszyć jakąś zabawkę, ale potrzebuję trochę fajnego i miękkiego materiału, myślę, że będzie to minky. Ale wracając do tematu posta, to przedstawiam wam nowy plan lekcji i zakładkę do kompletu.

niedziela, 2 października 2016

Ostatnia obroża

  Nie, nie spokojnie nie jest to ostatnia obroża, że już nigdy żadnej nie zrobię, tylko ostatnia dla mojej obecnej maszyny. Ledwo co dała radę. Ale jakoś się udało, a do nowej maszyny, jeszcze paru stówek brakuje, a w skarbonce jakoś kasa nie chce się mnożyć. No ale cóż, do wszystkiego trzeba dojść. Prezentuje się ona tak:

sobota, 1 października 2016

Jak kupić maszynę i krótka recenzja.

  Jak już zapewne Wiesz od niedawna zaprzyjaźniłam się z maszyną do szycia i wygląda na to, że to będzie dłuuga przyjaźń. Obecnie mam mały zastój, bo przyczyną jest (fanfary)... szkoła. Może ktoś by pomyślał, że jestem totalnym kujonem bo jak jestem w domu to na naukę poświęcam około 85 procent swojego czasu. Po prostu rządzi mną sumienie, które nie pozwala mi się nie nauczyć na coś, bo będzie mnie dręczyć. No to tyle jeśli chodzi o naukę. Przejdę teraz do mojej maszyny.

niedziela, 25 września 2016

Kosmetyczka

   Jak zwykle potrzeba czegoś do czegoś skłoniła mnie do uszycia kosmetyczki, moja poprzednia była zbyt mała żeby pomieścić wszystkie moje szpargały. Zastanawiałam się nad wypełnieniem jej czymś, ale ostatecznie ma tylko dwie warstwy, zewnętrzną, czyli kropki i wewnętrzną niebieski materiał, który posłużył mi do czapraka. Dużą i uciążliwą wadą tego niebieskiego materiału jest to, że potwornie się gniecie. A te kropki, to był mój pierwszy materiał jaki kupiłam, a zrobiłam z niego tyle pierdół, że oczopląsu można dostać.

sobota, 24 września 2016

O poranku

  Od kilku dni walczę z komarami w pokoju. Wszystkie okna są pozamykane, a te bestie wciąż przychodzą i nie wiem skąd się biorą. Wczoraj zabiłam około sześciu, a na ręce mam 14 ugryzień z czego pięć jest z przed wczoraj. Przez nie właśnie jestem nie wyspana i nic mi się nie chce. Jeszcze na dodatek się rozchorowałam i przez cały tydzień męczę się z katarem i kaszlem :(.
   Nie jestem typem rannych ptaszków, więc wstawienie na wschód słońca jest dla mnie tragedią. Było ciężko, ale dało radę. Zamysł był taki aby dokładnie obczaić kiedy wschodzi słońce i od której strony. Miał to być wstęp do sesji z  koleżanką. Wcześniej jeszcze były mgły, ale wtedy mnie nie było w domu i tak jakoś się rozminęło. Wstałam o 5, a słońce wzeszło około czterdzieści minut później, więc obudziłam psa i łaziłam bez celu po podwórku.

   Na ogół fotografuję psa na podwórku, gdyż jest on bezwzględnie skupiony, ale mam nadzieję, że następnym razem się ogarniemy.

niedziela, 18 września 2016

Etykiety

  Pogoda się pogorszyła, nie wiem czy mam się cieszyć czy nie. upały nie sprzyjały chodzeniu do szkoły, bo rano był zimno, a o 15, jak wracałam gorąco, a w autobusie jeszcze bardziej. Ale wrócę lepiej do tematu.  Wraz z uszyciem piórnika zapragnęłam dodać do niego jakąś fajna etykietę. Rozpoczęło się więc przeszukiwanie pinetesta. Z każdym pomysłem na pomoc przychodzi mi ta właśnie strona, pełna inspiracji i ciekawych DIY. Jak to ja, musiałam zrobić to sama. Wszystkie etykiety będą do pobrania na podstronie Za darmo.


czwartek, 15 września 2016

Worek z kotwicą na plecach

   Myśl o worku pojawiła się po powrocie z Włoch, bo był to czas przed obozem konnym. Pragnęłam mieć coś, gdzie mogłabym trzymać wszystkie swoje klamoty, czyli kask, rękawiczki, smakołyki i inne takie.  Zaczęłam myśleć nad rozmiarem, musiał być on przystosowany do wielkości kasku. Powstał więc ogólny wykrój. Rozplanowałam ile materiału na co będę potrzebować.

niedziela, 11 września 2016

Szyjemy: piórnik

   Nareszcie nadszedł weekend, bo w szkole bardzo nas męczą. Pogoda też jest całkiem fajna. Ostanie dni były dość trudne, bo nie mogłam dogadać się z Royem, brakowało nam jakiegoś sukcesu, były tylko ciągłe porażki. Dzisiejszy dzień był inny.
   Tytuł posta mówi wszystko, dziś będziemy szyć piórnik, więc zabieram się do szycia. Zaczynamy!

Najpierw wykrój. Będziemy potrzebować ok 24 cm (doliczyłam 2 cm więcej) długości i 28 cm szerokości (z 2 cm zapasem) materiału zewnętrznego, usztywniacza i podszewki. Do tego zamek minimum 26 cm. I coś do szycia oczywiście.


środa, 7 września 2016

Obroża półzaciskowa

  Wakacje się skończyły i zaczęła szkoła, niestety. U mnie druga klasa liceum czyli połowa drogi przed maturą i istna męka, siedem razy w tygodniu angielski, sześć matematyk, pięć fizyk i najgorsze, o zgrozo niemiecki. Czy tylko ja nie przepadam za tym językiem. Jeszcze pani od polskiego się zmieniła i teraz trzeba się uczyć. Przez to wszystko nie mam na nic czasu, bo cały czas kuje i siedzę w domu. Od dwóch dni mam plan na zrobienie piórnika, a nie wiem jak z tym będzie, bo czasu wcale nie przybywa. Ale odeszłam od tematu, bo przed zakończeniem wakacji chciałam uszyć moja pierwszą obroże półzaciskową. Niedawno stwierdziłam też, że będzie to moja ostatnia obroża na maszynie którą obecnie posiadam, bo przy takich grubościach nie daje rady, a ostatnio nie wiedzieć czemu zaczęła zrywać przy szyciu polaru.

niedziela, 4 września 2016

Szarpak

   Długo przyglądałam się tym włochatym nakładkom na mopa. Oglądałam szarpaki w internecie, widziałam kilka tutoriali. Ostatecznie przemyślałam wszystko i postanowiłam zrobić ciekawą zabawkę dla psa. pierwszy mop, jaki widziałam kosztował ponad 8 złotych, dobrze, że go wtedy nie kupiłam, bo znalazłam o dwa złote tańszy i zaoszczędziłam! =D Tak jestem o dwie złotówki bogatsza. Ale koniec o tych głupotach.

środa, 31 sierpnia 2016

O moim psie

 
Imię:                      Roy
Data ur.:                13.02.2014
Rasa:                      mieszaniec
Umaszczenie:        czarno-białe









   Tak jak wspominałam wcześniej, jest opis mojego psiaka. No więc może zacznę jak to się stało, że znalazł się właśnie u mnie. Trafił do mnie około października 2013 odszedł mój poprzedni pies. Weterynarz nie wiedział co mu było, podał mu zastrzyk i następnego dnia leżał na podwórku. To było straszne, nie mogłam się pozbierać.Wiązałam z nim tyle wspaniałych wspomnień, był prawie idealny. Szukanie nowego psa zaczęło się przed rozpoczęciem nowego roku. Stwierdziłam, że nie potrafię bez psa żyć, to jedyny wierny przyjaciel, który nie zdradzi twoich tajemnic. Zresztą prawie nie wychodziłam na dwór.

środa, 24 sierpnia 2016

Czaprak i przygoda z szyciem

   Od dłuższego czasu, chciałam kupić sobie coś dla konia. Jako że nie mam swojego, było to trudniejsze. Czyli rodzice zaczęli zadawać pytania, a po ci to? Pytanie brzmi, że chciałabym mieć po prostu swój i poczuć, że choć jedna część sprzętu konia na którym jeżdżę jest moja. Mogłabym kupić sobie taki za trzy dychy z decathlonu, ale chciałabym, żeby on był bardziej stylowy i kolorowy. Jak to ja wpadłam na pomysł, żeby uszyć go samodzielnie. Tak sobie myślałam około października 2015 roku, a od czerwca myślałam nad kupnem maszyny do szycia. Zaczęłam więc zbierać. Szukałam w internecie maszyn do szycia, takich najtańszych, ale żeby się zaraz nie zepsuły. Kiedy miałam już upatrzoną, czekałam aż kaska urośnie w portfelu. Doczekałam się w połowie grudnia, kiedy to okazało się, że w innym sklepie mogę ja kupić, za parę złotych mniej. W sklepie jej nie było więc czekałam na przesyłkę do sklepu. Kiedy przyszła, pojechałam po nią i zabrałam do domu. Było to dość późno i jeszcze miałam korepetycję, więc nie mogłam jej od razu wypróbować. zaczęło się od śmiesznej mini poduszki, potem moja pierwsza nerka i obroża dla psa. czyli coś o czym myślałam od paru miesięcy.

sobota, 20 sierpnia 2016

O mnie

   
Taki post musiał się pojawić. No więc mam na imię Asia(pod postami podpisuje się jako Gia =D ). Obecnie mam 17 lat. Interesuje się końmi, a co za tym idzie jeżdżę konno. Na obozie konnym byłam trzy razy i żałuję, że tylko tyle. Jeżdże od ponad pięciu lat, z czego te pierwsze to były takie, że jeżdziłam raz w miesiącu, a nawet nie.
     Fotografuję od dawna, ale od nie dawna jest to coś więcej niż zwykłe cykanie fotek. Do tego celu posiadam lustrzankę Canon EOS 1100D, w zestawie z obiektywami: kitem i 50mm f1.8. Robię zdjęcia znajomym, psom, pięknym widokom, choć w większości mojemu psu. Próbuję uzbierać na 85mm, ale kiepsko mi idzie. Wciąż analizuję zdjęcia Alicji Zmysłowskiej, które ogromnie mi się podobają, są cudowne. Ja w przeróbce zdjęć, zawsze długo się zastanawiam

środa, 17 sierpnia 2016

Powitanie

Cześć wszystkim. Jak mijają wam wakacje. Szczególnie dla mnie jest to czas, gdzie na razie mam bardzo dużo czasu, aż za dużo i muszę go czymś zapełnić. Pomaga mi w tym tworzenie. Uwielbiam to słowo, ponieważ na samą myśl przechodzą mnie dreszcze, a moja głowy wypełnia się pomysłami. Na tym blogu chciałabym zaprezentować kawałek siebie. Będzie dużo zdjęć, psów, a nie przepraszam najwięcej to będzie jednego psa, trochę grafiki, filmów, poradników, szycia. Myślę, że kogoś to zainteresuje. No cóż zobaczymy. A tym czasem, żegnam się i już zabieram się do realizacji drugiego postu.
Gia
Gdzie jestem?
youtube
twitter
intagram
google
pinterest
© All rights reserved Wilk Szary.