środa, 19 października 2016

Malowanie na tkaninach

  Trochę, czasu minęło, zanim zabrałam się do tego posta, ale w końcu. Aż dziwię się, że nie odechciało mi się pisać, po napisaniu ponad trzech stron dwugodzinnej rozprawki z polskiego.

Farby.

  Tak do malowania, na tkaninach potrzebujemy specjalnych farb. Nie mogą to być zwykłe plakatowe czy tam inne. Te do tkanin są nieco droższe, około 2,50 zł, za 25 ml. Cena zależy też od przeznaczenia. Farby do ciemnych tkanin są droższe. Ja kupiłam te do jasnych. Zamawiałam przez allegro, ale w sklepach stacjonarnych też pewnie można je kupić, w empiku pewnie są. Na opakowaniu pisze, że ich data ważności to 24 miesiące od produkcji, trochę krótko. Jeśli chodzi o kolory, to przed kupnem, wypadałoby się zastanowić co będziemy malować, ja tego nie zrobiłam i kupiłam kilka kolorów, choć w rzeczywistości używam tylko czarnego, co zaraz zobaczycie.



Pędzelek czy gąbka?

  To zależy od nas. Jeśli decydujemy się na pędzelek, to powinien on być sztywny, bo takim miękkim to za dużo nie namalujemy. Gąbka tez jest fajna, nawet chyba bardziej mi się spodobało użycie gąbki. Porównując sposób malowania, wygląda to tak:


  Na początku myślałam, że gąbka będzie zużywać więcej farby, ale wychodzi na to, że właśnie nie. 

Drukowanie szablonów.

  Ja to tak właśnie robię, najpierw drukuje sobie szablon, wycinam go i można malować. Na początku używałam zwykłego papieru, ale to było bardzo nie praktyczne. Zdarzało się, że papier przeciekał  i wyglądało to tak średnio. To było malowane, przy użyciu papierowego szablonu.


  Jak widać przy obiektywie te jakby zacieki, a to dlatego, że papier przeciekał, albo były jakieś luki między materiałem a papierem. Potem poszukałam innego papieru i znalazłam, papier samoprzylepny, jego faktura jest jak normalnej kartki, przez co drukarka nie miała z nim problemu. Ja kupiłam go na allegro, właściwie większość rzeczy kupuję przez allegro i na razie tylko raz przesyłka nie przyszła. 
  A tak to wyglądało z pomocą tego papieru. 



O czym należy pamiętać i na co uważać.

  Jeśli chodzi o prasowanie to wszystko powinno być napisane na opakowaniu farb. Jak malujemy to musimy uważać, żeby nie pobrudzić sobie ubrań, bo tego już nie zmyjemy. Pewnie się da ale po bardzo wielu praniach. Przed malowaniem można wyprasować materiał, żeby potem nie było problemów, jak gdzieś nam się linie nie zbiegną. Trzeba się liczyć z tym, że farba może przebić na druga stronę materiału, dlatego najbezpieczniej jest zrobić sobie jakąś podkładkę.
  Życzę powodzenia.

Gia

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię malowanie na tkaninach, ale dawno już tego nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Gdzie jestem?
youtube
twitter
intagram
google
pinterest
© All rights reserved Wilk Szary.