sobota, 28 stycznia 2017

Nowa obroża

  Do przetestowania nowej maszyny idealnie nadała się niedokończona obroża. Leżała w szufladzie już długi czas, kiedy poprzednia maszyna nie mogła sobie poradzić z taką ilością materiału. Ale wreszcie nadeszły jasne dni, niekoniecznie ciepło, bo na dworze jest przecież zimno. Zanim wszystko opowiem wspomnę tylko, że to chyba nie jest obroża półzaciskowa, tylko obroża typu martingale. Wcześniej już taką pokazywałam, tutaj.
  Ta obróżka jest nieco inna. Brak w niej regulatora, gdyż postanowiłam go zaoszczędzić, bo przecież będzie ją nosił jeden psiak. Zamiast półkola dodałam zwykłe koło, bo półkole było za ciężkie. Łączenia z ruchomą częścią obroży zostały zmienione z kół metalowych na ramki. Ale wcześniej sprawdziłam czy są one wystarczająco mocne, są. Dzięki temu taśma nie będzie się nieestetycznie zginać. Sam zacisk jest trochę mniejszy, a sama obroża większa. Z poprzednią miałam problem, bo Roy lubi czasem pociągnąć, na szczęście nie za często, ale było to dla niego na pewno niezbyt wygodne. Więc wszystko zostało zaplanowane. Prezentuje się ona tak:

sobota, 21 stycznia 2017

Nowa maszyna, nowe możliwości.

  Jak dobrze wiecie, od jakiegoś czasu, zakup nowej maszyny był w planach. Marzenie nareszcie się ziściło i padło na Singera 4423. Niby nie kosztowała wiele, ale zbieranie zajęło mi sporo czasu. To nie będzie recenzja, bo jeszcze za mało o niej wiem, ale taka opinia, jakie jest moje pierwsze wrażenie.

sobota, 14 stycznia 2017

Szydełkowanie dla początkujących : część I

   Dawno temu bardzo chciałam się nauczyć szydełkować, ale internet mi nie sprzyjał, nie wiem dlaczego, nic nie mogłam znaleźć. Pomysł na taki post zrodził się niedawno. Taki tutorial przyda się, ponieważ w najbliższym czasie zamierzam dodać parę postów właśnie o szydełkowaniu, a wtedy każdy zainteresowany takim DIY nie musiałby się martwić o podstawy.
  Obecnie panuje całkiem spory popyt na różne przedmioty handmade, można powiedzieć, że wraca do łask, jak wielu mówi. Między innymi mówię tu właśnie o różnych ozdobach zrobionych na szydełku. Takich jak anioły, płatki śniegu, zabawki. Jest tego całkiem sporo. No więc zaczynajmy.
Czego potrzebujemy?
Kordonek, albo coś innego, na przykład mulina. Oraz szydełko, można kupić wiele rozmiarów, najlepiej jest dopasować wielkość szydełka do grubości nici, jakiej używamy.

niedziela, 8 stycznia 2017

Wiosna w naszych domach

  Za oknami zimowa pogoda, mrozy, że na samą myśl o wyjściu robi mi się zimno. Jest pewien plus, mamy śnieg, nareszcie, szkoda, że spóźniony, oby ferie takie były. Ale po co ochładzać atmosferę. Dziś polepszymy sobie humor wiosennymi kwiatami. Post trochę spóźniony z powodu zdarzeń losowych, mam nadzieję, że nie zdarzy mi się to zbyt wiele razy. Ale przejdźmy do rzeczy.

Czego potrzebujemy?

Tak jak widać na zdjęciu, bibułę na kwiat i na łodygę. Klej, patyk, ja użyłam takiego do szaszłyków, ale może być inny. Nożyczki i jakiś sznurek.
Gdzie jestem?
youtube
twitter
intagram
google
pinterest
© All rights reserved Wilk Szary.