środa, 4 stycznia 2017

Poznajmy bliżej zmysły naszego psa : węch



 Dzisiejszy post będzie poświęcony ważnemu zmysłowi, a będzie nim węch. Pewnie każdy o tym wie, że psy bez przerwy mają nos przy ziemi. Sprawdzają zapachy, odczytują wiadomości i wiele innych. Ten zmysł jest nieodłącznym kawałkiem naszego psa. Dlatego też nos u większości psów góruje nad pozostałą częścią czaszki. Psi nos odbiera zapachy pomiędzy 1000 a 10000 razy więcej niż człowiek.
  To może zacznijmy od nazwania pewnych części nosa. Cały nos to kufa,a końcówka nosa zwana jest truflą. Najczęściej spotyka się je koloru czarnego, ale mogą one być też nakrapiane, jasne, brązowe. Niektóre psy, takie o jasnej sierści czasem zmieniają kolor nosa na jaśniejszy, niż on zwykle jest. Psi nos ma wiele wzorów, zmarszczek, które są indywidualne dla każdego osobnika.
  Co jest dziwne, to oddychanie może być niezależne od wąchania. Kiedy jest natomiast gorąco i psy zieją, to psie nosy mają ograniczone możliwości. Zwierzaki te prawie się nie pocą, tylko przez łapy, więc ziejąc chłodzą organizm. Dzieje się to bo krew dopływając do języka ochładza się i wraca. Czasem można zauważyć jak podczas upałów psy przestają dyszeć, zamykają pysk i zaczynają coś wąchać, nigdy dwa na raz.
  Identyfikacja zapachów u człowieka  znajduje się na około 7 centymetrach kwadratowych powierzchni, a u psów to jest około 390 centymetrów kwadratowych, czyli zwierzaki, takie jak pekińczyki mają mniejsze możliwości węchowe. Psi węch potrafi rozróżnić wiele zapachów, wyczuć jedną cząsteczkę wśród wielu. Dzięki tak ogromnym możliwością używa się ich do wykrywania chorób, tropienia, szukania zaginionych, wykrywania narkotyków lub materiałom wybuchowym. Obecnie te zwierzaki są dla ludzi bardzo ważne. Mogą też określić wiek woni.
  Od psów różni nas całkiem sporo pod tym względem. One potrafią wyczuć feromony, wytwarzane przez mózg. Pomagają one porozumiewać się zwierzętom i przekazywać informacje. Pies obwąchując człowieka czyta go, poznaje naszą płeć, wiek, a nawet stan emocjonalny. Wąchanie słupków lub drzew jest dla psa jak gazeta. Mamy tutaj wyjaśnienie sytuacji, dlaczego kiedy widzimy groźnego psa należy zachować spokój i się nie bać, bo jest to sygnał, że jesteśmy łatwym łupem, więc pies może zaatakować.
  Psy nie przepadają za niektórymi zapachami, są to np.: cytryna, pomarańcza lub ostra papryka. Może nam to czasem pomóc kiedy nas nieznośny pies gryzie coś niepożądanego.
  Można tropić i węszyć i to nie to samo. Tropienie polega na wychwytywaniu elementów zapachowych, naskórka w powietrzu, a pies węszący zwykle trzyma nos przy ziemi, poruszając się od śladu do śladu. Ta druga metoda najlepiej się sprawdza, kiedy ślady są świeże. W lepszym wychwytywaniu zapachów pomagają psy długie uszy, które zbierają zapachy po drodze.
  Niedawno udało mi się obejrzeć kilka odcinków, ale wszystkich z cyklu Pieskie życie. Cykl trwał przez pięć dni od poniedziałku do piątku i tyle  tez było odcinków. Było to dość ciekawe i pokazywało jak psy ewoluowały i pomagają nam na co dzień. Gdyby pojawiły się powtórki, gorąco polecam.
 To by było na tyle jeśli chodzi o posty związane z psimi zmysłami. A w sobotę pocieszymy się wiosennymi kwiatami z bibuły.
Asia

6 komentarzy:

  1. Pamiętam, gdy pierwszy raz jadłam przy Kolu pomarańcze. Maluch nagle zaczął się tarzać po podłodze i uciekać. Nie wiedziałam co się dzieje, nawet spanikowałam i zaczęłam za nim chodzić. Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że on w ten sposób okazuje swoje niezadowolenie z powodu zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy jem pomarancze to pies omija mnie szerokim łukiem😄

      Usuń
  2. Empecemos a disfrutar de las pequeñas cosas, así podremos hacer grandes planes para nuestra vida. ¡Este año 2017 será nuestro. Levantemos nuestra copa y brindemos por los que están, por los que ya se fueron y por los que vendrán a nuestras vidas. FELIZ AÑO A TODOS Dejemos pues que este año se marche, y recibamos el nuevo año con entusiasmo, con tolerancia y sobre todo con mucho amor. Gracias por celebrar-lo un año mas conmigo. Elracodeldetall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś Nela zauważyła mandarynkę leżącą na podłodze (komuś spadła), biegła do niej myśląc, że to piłka (ma takiej wielkości i o takim samym kolorze piłeczkę), wzięła ją do pyska i... od razu wypluła i z obrazą majestatu odeszła, haha :P A gdy czuje, że jem pomarańczę czy mandarynkę to odchodzi sobie. Co do węchu to zastanawiam się nad mantrailingiem z Nelą, a jak na razie ćwiczymy sobie nosework :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesujący post, czekam na więcej takich!
    Ja nie zwróciłam uwagi na pomarańcze, czy cytrynę, ale na pewno spojrzę na psiaka, kiedy będę sobie zajadała pomarańczową kulkę :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe... Nie zwróciłam uwagi czy Sara lub któryś z psów jakie miałam, jakoś reagowały kiedy jadłam pomarańcze... Sprawdzę przy okazji

    OdpowiedzUsuń

Gdzie jestem?
youtube
twitter
intagram
google
pinterest
© All rights reserved Wilk Szary.